Join for FREE | Take the Tour Lost Password?
[x]

deviantART

 

Rozdzial 7 " Wypadek " by ~Agnex:iconAgnex:



Linsy poszła na północ.
Początkowo szla drogą przez las. W pewnym momencie zobaczyła ogromny wulkan. Wokół nie go byla fosa, lecz zamiast wody była lawa. Linsy nie wiedziała jak dostać się do środka. Chodziła wokół wulkanu i szukała jakiegoś mostu. Po zrobieniu 7-koła Linsy dostrzegła czarną drabinę. na jej końcu była niewielka jaskinia. Dziewczyna wspięła się po drabinie i weszła do groty. Na środku stała ogromna gablota. W niej znajdowal się miecz. Miał on cudowną złotą rękojeść a ostrze przypominało wieczny, niebieski płomień. Gablota otoczona była magiczną ścianą. nagle pojawił się Vayren. Ukłonił się i powiedział:
-Witam. Mam na imię Vayren.
-Cześć, co to za miecz?
-Jest to miecz Wieczności.
-Skąd ta nazwa?
-Kształt ostrza w czasie twojej przemiany zmienia się w wieczny płomień.
-Aha, rozumiem. Czego mnie dziś nauczysz?
-Dziś przejdziesz tor przeszkód z tym mieczem.
-Ale ja nie umiem się nim posługiwać.
-To nic. Na końcu będziesz musiała pokonać ognistego strażnika...
-Ale...
-Nie przerywaj. Gdy go pokonasz otrzymasz miecz na zawsze.
-A jeśli nie?
-Będziesz próbować do skutku.
Linsy weszła do tunelu i zaczęła swoje zadanie. Na początku dziewczyna miała celować mieczem w tarczę. Niestety, gdy się zamachnęła, cała jaskinia zaczęła się trząść i o mały włos a Linsy zostałaby przygnieciona. Dopiero potem udało jej się trafić w 5/10 tarcz. Dugie zadanie polegało na przeskoczeniu jeziora. Dziewczyna użyła miecza, by utworzyć ognistą drogę i przejść przez jezioro. Na koniec Linsy miała pokonać Feniksa. I tutaj zaczęły się problemy. Dziewczyna próbowała użyć miecza, lecz stwór uderzył ją dziobem, rozcinając jej ramie. Kolejna próba ataku zakończyła się powodzeniem. Feniks doznał urazu ogona. Pod wpływem upadku potwora, jaskinia zaczęła się zawalać. Linsy i Feniks zdołali jednak uciec. Gdy wydostali się z jaskini dziewczyna zobaczyła czerwone światło. W pewnym momencie Linsy zobaczyła niezwykłą przemianę. Feniks zmienił się w Vayrena, który ze złościa przemówił:
-Widzę, że nie przeszłaś mojego toru przeszkód.
-To prawda, ale to dlatego, że pierwszy raz miałam miecz w ręku.
-Mało mnie to obchodzi, jestem tu tylko po to, by nauczyć cię walczyć.
-Że co? Przez ciebie ledwo nie straciłam życia, a ty myślisz tylko o walce.
-Nie prawda!!!!!!!!!!
-Jesteś największym samolubem, jakiego w życiu widziałam.
-Nie wolno ci tak do mnie mówić.
-Będę mówić co chce, a ty nie będziesz mi rozkazywał. Żegnam, nigdy już tu nie wróce.
I tak linsy wróciła do domu w okropnym nastroju.
©2008-2009 ~Agnex
:iconagnex:

Author's Comments

7th Chapter

Comments


love 0 0 joy 0 0 wow 0 0 mad 0 0 sad 0 0 fear 0 0 neutral 0 0
:iconjannet-fenix:
Wybacz, ale beznadzieja.
Odkąd powiedziałam ci, że robisz za mało opisów (wróć! Ty nie robisz ŻADNYCH opisów) i piszesz encyklopedycznie (Kuźwanędza, co to ma znaczyć "uraz ogona", albo "5/10 tarcz"?! No i z cztery razy powtórzyłaś słowo "zobaczyła", a to sprawia wrażenie, jakby pisał pięciolatek bez znajomości choćby jednego synonimu) nawet nie chciało ci się poprawić słowa. A o ile pamiętam napisałaś ten kawałek jeszcze w pierwszym semestrze w zeszłym roku.
Zawiodłam się, i to potwornie.

--
Ash turned into flame within,
freedom wings rises me up..
Phoenix on blue sky
child of gold sun
Gazes in gold moon and white stars..
Dragon's never ending dance
makes me feel reborn again
Victorious - ALIVE!

Details

August 27, 2008
3.5 KB

Statistics

1
0
45 (0 today)
0 (0 today)

Site Map